Ten świat jest radykalniejszy jak nigdy przedtem!

Stanisław Barszczak, Czy jako chrześcijanie możemy się jeszcze cieszyć?

Jakie jest Chrześcijańskie stanowisko- antytezą pokoju nie jest wojna, ale grzech. Dzisiaj mówi się, że kościół katolicki stał się moralizatorski, w którym specyficzna duchowość i sakralność zostały wymieszane. Chrześcijaństwo ma bardzo skomplikowaną symbolikę religijną. Mówi, że człowiek może się zagapić, zapomnieć – kluczowe słowo “grzech”. Mamy zapasy tradycji, które tylko niewielką rolę odgrywają w nauce Kościoła. W tej kwestii jestem bardzo zgodny z panem Martinem Mosebach: że religia jest przekazywana często tak trywialnie. Stąd Kościoły w kryzysie znajdują się nierzadko. Wolter z racji Świąt Bozego Narodzenia rozdawał domownikom prezenty. Ale święto wcielenia Logosu, ducha, Słowa, Wolter nie mógł już świętować poważnie. Gdybyśmy byli wierni Wolterowi, to do naszych dni zachowałby się Urząd celny, dzisiaj powiedzielibyśmy, świąteczny dorobek społeczny Bożego Narodzenia. Czy nie jest refleksja religijna bardziej próbą zachowania produktywnie religijnej zawartości tradycji? Nie trzeba tak mówić, ale nie możemy zakazać myślenia. Teologia nie jest religią, lecz krytyczną analizą świadomości religijnej. Nie chciałbym zarazem wzywać do ofiary z intelektu. Jakkolwiek religia różni się od myślenia i odczuwania. Chodzi o uchwycenie całego człowieka który kształtuje się w codzienności, w jego nawykach. I dlatego kultura chrześcijańska to nie tylko internetowy akcydens wiary, ale coś z chrześcijaństwa rodzącego się, przerzuconego ku codziennej religii. Jeżeli religia nie zmienia juz codzienności, nie wpływałaby na jej kształt, stałaby się bezpłodna. Z religią tak nie jest. Kościół to myślenie o wcieleniu, Jezus Bóg i człowiek zarazem. Interesującą rzeczą odnośnie koncepcji wcielenia jest to- że ona wiąże, z zasadniczą redefinicją pojęcia Boga, religię historycznie pojedynczej Rewolucji teologicznej: Bóg Wszechmogący sam, teraz w drugim jego ja wyraża się, staje się człowiekiem, teraz zmienia się także nasze postrzeganie człowieka, naszego ja. Coś zagęszcza się symbolicznie w postaci Jezusa z Nazaretu, to mianowicie, że odtąd można dobrze żyć, a człowiek jest niewyczerpany (unerschöpfbar ist). Cała prawda o człowieku leży we wcieleniu Jezusa. Pierwsi chrześcijanie, Zydzi, wyrażali z reinterpretacją koncepcji “Zmartwychwstania” (widać to w malowidłach) awarię dla zwycięstwa – to był emocjonalnie i intelektualnie fascynujący pomysł. Katolicka eklezjologia widziała w Kościele tradycyjnym drugiego Chrystusa, albo dalej żyjącego Chrystusa. Co więcej, wiara w Kościele, co ostatecznie potwierdzają protestanci w Credo, opiera się na poglądzie, że jest to mistyczne ciało z Chrystusem jako głową. Kościół korzysta z tej definicji przez kolejne stulecie. A my w kościele przekonujemy się, że Jezus nie chce niczego więcej niż przebóstwienia człowieka: “Bądźcie doskonali, jak Ojciec w niebie jest doskonały.” Od momentu Wcielenia, materia dla Kościoła jest tak ważna, że można niemal mówić o “uświęconym materializmie”. Z Bożym Narodzeniem dokonało się zbawienie człowieka. Zbawienie ma być odtąd świętem na zawsze, jego smak mamy we wspomnieniu ‘Wcielonego,'(Syna Bozego)- i takie znaczenie ma liturgia szczególnie Bożego Narodzenia. Bóg zawdzięcza wszystko Bachowi, miał powiedzieć Emil Cioran. Zyjemy w czasach, kiedy ważniejsze od cierpienia i śmierci Jezusa staje się jego życie ziemskie. Uchodźcy są prawdziwie biblijnym motywem. Chrześcijańskie ciało musi gdzieś być… ( ein Körper muss irgendwo sein). Napisał pięknie Wolter: “Żyję w idealnym czasie, gdy wolne duchy zostały uwolnione od przesądów, i choć personel (tutaj jako indywiduum) wciąż wierzy, to kradnie mniej.” Mamy liturgię, która buduje przestrzenie, przenosi obrazy, jest ukierunkowana również na swoją własną muzykę, ale jest zupełnie niezależna w rdzeniu od tego wszystkiego. Liturgia jest sztuką, która nie wymaga żadnej sztuki, może być obchodzona w garażu, bez muzyki i bez zdjęć, bez dowcipnego kazania. Uświęcamy życie ziemskie Jezusa. A co przynosi nam świat współczesny? Ten świat jest radykalniejszy jak nigdy przedtem! W naszej epoce dochodzi do najbliższych spotkań świata. Nigdy przedtem nie było takich możliwości. Mamy za co dziękować Bogu.

Leave a comment