A Holy Lent has to be a religious conversion

Stanisław Barszczak, Współczesna poezja…

Kiedy skręcam za róg, przytulam cię. Przestaję się śmiać i patrzę na ciebie, moje serce bije nagle na alarm. Ponieważ znałam cię wcześniej, byłeś moim pierwszym przyjacielem. Ale potem się przeprowadziłeś. Ale ja śniłam: nigdy nie wiadomo, czy pewnego dnia znowu się zobaczymy… Bo spojrzeliśmy na siebie, w jakiś sposób, tak pewnego dnia- i może to miłość, nie tylko gra, trochę uczucia- ale to coś na zawsze. I teraz tak czasem trzymamy się za ręce – wszystko zaczyna się od nowa… W tamtym czasie nic się między nami nie działo – oboje byliśmy tak młodzi. Ale przez cały ten czas byłeś dla mnie czymś więcej niż tylko wspomnieniem. Wciąż czuję pocałunek na nasze pożegnanie, był taki smutny i taki piękny… Dziś widzę siebie wciąż jak stoję na stacji , zaślepiona na łzę. A przecież już wtedy to czułam, że pewnego dnia się zobaczymy… Jak widzisz dziś to się stało, naprawdę stoisz przede mną. Uśmiechnij się i powiedz do miłego zobaczenia… Byśmy jeszcze czasem trzymali się za ręce – żeby wszystko zaczęło się od nowa/…/

Za wzgórzami znajduje się mała wioska rybacka. Tam zostawiłam swoją miłość i odeszłam na zawsze. Eleni to imię dziewczyny, która zabrała mojego ukochanego. Śnił mi się w słońcu, a ona w jego ramionach. Były noce, wiecie, których nigdy nie zapomnę, światło księżyca było na wzgórzach, od morza szedł lekki wiatr, a on leżał obok mnie. Kochaliśmy się, dopóki słońce nas nie obudziło. A kiedy poranek nas rozdzielił, wiedziałam, że spotkamy się ponownie w portowej kawiarence… Nigdy w życiu nie kochałam tak bardzo mężczyzny. W jego oczach męskość, namiętność i czułość, a brakowało im jedynie wierności. Za wzgórzami znajduje się mała wioska rybacka. Tam zostawiłam swoją miłość i odeszłam na zawsze. Eleni to imię dziewczyny, która zabrała mojego ukochanego. Śnił mi się w słońcu, a ona w jego ramionach. Za wzgórzami znajduje się mała wioska rybacka. Tam zostawiłam swoją miłość i odeszłam na zawsze. Eleni to imię dziewczyny, która zabrała mojego ukochanego. Śnił mi się w słońcu, a ona w jego ramionach, a ona w jego ramionach/…/

Kiedy kolorowy ptak śpiewa swoją najpiękniejszą piosenkę stoję przy otwartym oknie, I mówię: Wejdź. Bo ty możesz zawsze być ze mną, ponieważ w moim pokoju jest wciąż miejsce… Zatem nie odchodź i nie mów do widzenia. Przyjdź do mnie, bo nigdy nie jesteś sam… Pokażę ci mój raj, gdzie są najpiękniejsze rzeczy. Pokażę ci mój mały świat, w którym zawsze mówisz do siebie: ja cię umiłowałem. Pokażę ci moje raj, a ty zaproś mnie do swojego pokoju i bądź szczęśliwy, jeśli chcesz być ze mną. Czy znasz dzieci z Arki Noego? Ich plakat wisi na mojej ścianie. A obok nich Jan Paweł, papież z rodu Polaków, następnie także Stasiu Kostka. Czy znasz szarika, Pinoccio, pszczółke Maję? Chodź, przedstawię cię im. Chodź ze mną. Pokażę ci mój raj, gdzie są najpiękniejsze rzeczy. Pokażę ci mój mały świat, w którym mówisz: “Kocham cię”. Pokazuję ci mój raj wciąż i zapraszam do mojego pokoju, i cieszę się, że lubisz przebywać ze mną, być ze mną na zawsze.

Leave a comment