Stanisław Barszczak, Wieniec od nieznajomego—
Wprowadzenie
Papież Klemens VII urodzony 26 maja 1478, zmarł 25 września 1534, pochodził z rodu Medyceuszy. Był nieślubnym synem Juliana Medyceusza i jego metresy, Fioretty Gorini. Jego stryjem był Wawrzyniec Wspaniały, a kuzynami – kardynał Hipolit Medyceusz i papież Leon X. Urodził się miesiąc po zamordowaniu Juliana i otrzymał imiona Giulio Zenobio.
W 1513 został, przez Leona X, kreowany kardynałem i mianowany arcybiskupem Florencji. 4 lata później został wicekanclerzem Kościoła Rzymskiego, gdzie odpowiadał za politykę papieską w stosunku do Marcina Lutra. W 1521 roku przygotowywał sojusz Leona X z Karolem V, a jednocześnie sprawował władzę w rodzinnej Florencji (od 1519). Po śmierci Hadriana VI, pierwszego nie-Włocha na stolicy Piotrowej, konklawe trwało 50 dni. 1 października 1523 trzydziestu pięciu elektorów zebrało się w Kaplicy Sykstyńskiej. Młody wicekanclerz Medyceusz, był popierany przez cesarza, a także zapewnił sobie poparcie Wenecji, z którą prowadził wcześniej korespondencję. Głównym kontrkandydatami byli Pompeo Colonna i Alessandro Farnese. Było także kilku popieranych kardynałów spoza Włoch (m.in. Thomas Wolsey), lecz nastroje w Rzymie nie pozwoliły tym razem na elekcję obcokrajowca. Giulio Medici został wybrany 19 listopada 1523. Jedną z pierwszych inicjatyw nowego papieża, było zaprowadzenie pokoju pomiędzy władcami chrześcijańskimi, w celu zawiązania szerokiej koalicji przeciwko Turkom. Usiłował więc doprowadzić do rozejmu pomiędzy królem Francji, Franciszkiem I, a cesarzem Karolem V. Działanie to było także powodowane troską o Florencję. Początkowo odmówił Karolowi odnowienia sojuszu obronnego, a po podbiciu Mediolanu (1524) przez Franciszka, zawarł sojusz z francuskim królem i z Wenecją (na przełomie 1524 i 1525).
Kiedy Francja poniosła klęskę w bitwie pod Pawią, papież zwrócił się do Karola. Kolejną zmianę politycznego frontu przedstawił Klemens w maju 1526, kiedy to założył z Francją, Mediolanem, Wenecją i Florencją Ligę Świętą przeciw cesarzowi Karolowi V. W konsekwencji, cesarz najechał na Rzym i złupił go 6 maja 1527. Papież został zmuszony do ukrycia się w Zamku św. Anioła, lecz 5 czerwca tegoż roku został wzięty do niewoli. Dzięki obietnicy zapłacenia dużego odszkodowania i innych ustępstwach, papież został uwolniony w grudniu 1527. Ponieważ jednak Rzym został zniszczony, Klemens mieszkał w Orvieto oraz w Viterbo. W tym czasie Karol starał się przekonać papieża do zwołania soboru, w celu przerwania herezji. Pokój pomiędzy nimi został oficjalnie podpisany w czerwcu 1529 i przypieczętowany koronacją Karola na cesarza 24 lutego 1530. Klemens zbliżył się też do króla Franciszka, wydając swoją krewną za mąż za syna króla, Henryka.
Klemens VII przyczynił się także do oderwania się Anglii od Kościoła katolickiego, poprzez postawę wobec Henryka VIII. Początkowo chciał spełnić prośbę króla, o unieważnienie jego małżeństwa z Katarzyną Aragońską, lecz następnie przeniósł rozpatrywanie tej sprawy do Rzymu, by w 1533 ekskomunikować Henryka i unieważnić jego rozwód. Klemensowi nie udało się także zahamowanie rozwoju luteranizmu w Skandynawii, ani zwinglianizmu w Szwajcarii. Jedną z nielicznych udanych inicjatyw, było erygowanie kilku biskupstw w Ameryce Południowej.
Klemens był podejrzewany o posiadanie nieślubnego syna, Aleksandra Medyceusza. Jego matką była czarnoskóra, afrykańska niewolnica. Dobrze poinformowany kardynał Gasparo Contarini twierdził, że Aleksander był synem Wawrzyńca Wspaniałego. Jednak współcześni badacze i historycy potwierdzają tezę, że Aleksander był synem Klemensa VII. Papież prowadził się nienagannie po elekcji, lecz gdy jeszcze był kardynałem, zdarzały mu się ekscesy.
W czasie swojego pontyfikatu kreował 33 kardynałów, podczas 14 konsystorzy. W czasie pontyfikatu Hadriana VI artyści renesansowi nie przebywali w Rzymie. Na wieść o elekcji Klemensa natychmiast powrócili, mając nadzieję, że papież będzie ich mecenasem, tak jak miało to miejsce za czasów poprzedniego Medyceusza, Leona X.
Okres jego pontyfikatu jest negatywnie oceniany przez historyków Kościoła – Klemens jest uważany za typowego papieża renesansu. Papież obawiał się koncyliaryzmu (a więc utraty własnej realnej władzy) i głównie z tego powodu odmawiał zdecydowanie zwołania soboru. John Kelly uważał go za papieża niezdecydowanego i nierozumiejącego zmian zachodzących w Kościele.
Ludwig von Pastor uznał, że Klemens był jednym z najbardziej pechowych papieży. Świadczy o tym fakt, jak szybko został zapomniany, a to co zapamiętano, to katastrofalny stan finansów i wysokie podatki. Nawet związany z Medyceuszami, Guiccciardini oskarżał go o “chłód serca”, słabość, niezdecydowanie i dwulicowość.
Zdaniem współczesnego Klemensowi historyka, Paolo Giovio, papież był pozbawiony wielkoduszności i szczodrości, a cechowała go obłuda i skąpstwo. Ponadto Jovius uważał, że Klemens nikogo nie nienawidził i nikogo nie kochał. Polemikę z Joviusem podjął florencki polityk i pisarz, Francesco Vettori, który stwierdził, że nikt lepszy od Klemensa, nie zasiadał na Tronie Piotrowym. Do oceny Pastora, przyłączył się także Ferdinand Gregorovius, który uważał papieża za człowieka słabego, bojaźliwego i małego serca. W jego opinii bierność Klemensa wobec reformacji była brzemienna w skutkach dla Kościoła na całym świecie. Obarczył go także winą za stan finansów i Kurii Rzymskiej.
I
34 tysiące żołnierzy cesarskich pod dowództwem Francuza, księcia Bourbon Karola III, wkroczyło do Lombardii w 1527 roku. Wśród nich było 6 tysięcy Hiszpanów, 14 tysięcy niemieckich landknechtów Georga von Frundsberga oraz oddziały włoskie. Na opłacenie ogromnej armii nie starczyło jednak Karolowi Habsburgowi pieniędzy. Zirytowani tym żołnierze zbuntowali się i zażądali od Karola de Bourbon, by poprowadził ich na Rzym. Bourbon nie miał innego wyjścia jak tylko przystać na żądanie swoich żołnierzy. Pod mury Rzymu armia podeszła 5 maja. Miasta broniło 5 tysięcy milicjantów Renzo di Ceriego i pięćsetosobowa papieska Gwardia Szwajcarska Kaspara Röista. Na korzyść obrońców przemawiały potężne mury i posiadanie artylerii, której nie miała armia Bourbona. Cesarscy żołnierze przystąpili do szturmu 6 maja. W trakcie natarcia poległ Karol Bourbon. Książę nosił biały płaszcz, by jego żołnierze widzieli go podczas bitwy, jednak dzięki niemu stał się też łatwym celem dla przeciwnika. Szturm okazał się skuteczny. Mury miejskie zostały sforsowane. Śmierć dowódcy spowodowała, że żołnierze cesarscy zaczęli działać na własną rękę. Dowodzenie objął Philibert de Chalon, jednak nie posiadał takiego autorytetu jaki miał Bourbon.
Na schodach Bazyliki Świętego Piotra doszło do masakry szwajcarskich gwardzistów. Zginął Kaspar Röist. Część gwardzistów jednak ocalała i udało im się bezpiecznie ewakuować papieża z Watykanu. Przy użyciu sekretnego 800-metrowego przejścia uciekł on do Zamku Świętego Anioła. Żołnierze cesarscy dokonali egzekucji na około tysiącu pochwyconych obrońców miasta, po czym przystąpili do łupienia swojej zdobyczy. Kościoły i klasztory, a także pałace prałatów i kardynałów zostały splądrowane i zniszczone. Nawet popierający cesarza kardynałowie musieli przekupywać żołnierzy, by uratować swoje majątki.
8 maja do Rzymu wkroczył osobisty wróg Klemensa VII, kardynał Pompeo Colonna, prowadząc chłopów ze swoich dóbr, którzy mogli się teraz odpłacić za najazdy armii papieskich, jakich doświadczyli wcześniej. Jednak nawet Colonnę wzruszył los Rzymu i łaskawie wpuścił do swojego pałacu uciekających przed siepaczami mieszkańców.
Po trzech dniach plądrowania, de Chalon zarządził jego zakończenie, jednak niewielu żołnierzy go posłuchało. 6 czerwca Klemens VII, wciąż przebywający w Zamku Świętego Anioła, poddał się i w zamian za swoje bezpieczeństwo zgodził się zapłacić 400 tysięcy dukatów i oddać cesarzowi Parmę, Piacenzę, Civitavecchię i Modenę. W wyniku „sacco di Roma” zginęło kilka tysięcy rzymian, a dużo więcej zostało wypędzonych ze swoich domów.
Cesarz Karol V był zakłopotany postępowaniem swoich żołnierzy, ale na pewno ucieszył go fakt, że udało się skutecznie uderzyć w serce papiestwa i uwięzić samego Klemensa VII. Papiestwo zostało wyeliminowane z wojny. Przez sześć miesięcy papież pozostawał więźniem w Zamku Świętego Anioła. W końcu udało mu się uciec w przebraniu handlarza. Powrócił do wyludnionego i zniszczonego Rzymu dopiero w październiku 1528 roku. Franciszek I, by ratować równowagę sił, zawarł przymierze z królem Anglii Henrykiem VIII.
II
W nocy nie mógł zasnąć, przypomniał sobie swoje spotkania z papieżem Hadrianem. Pomimo że pierwsze spotkanie z papieżem zbiło arcybiskupa Florencji z tropu i pozostawiło po sobie nieprzyjemne wrażenie, Giulio uważał to za dość naturalne, iż papież pragnął zawsze spotkać się z watykańskimi dygnitarzami jak najszybciej. Właśnie przyniósł ze sobą teczkę, w której zgromadził pomysły kategorycznie odrzucone przez Hadriana niespełna tydzień wcześniej. Chociaż wierni słudzy papieża zachowywali niewzruszone milczenie na temat intencji Hadriana, wśród członków Kurii krążyły pogłoski wskazujące na niego jako na prawą rękę nowego papieża i najprawdopodobniej przyszłego sekretarza Stanu. To tak niedawno. Tej nocy wydawało mu się, że jako sześciolatek doił kościste krowy, nosił pomyje świniom do chlewa przy domu i podbierał małe jajka patykowatym kurom. Nawet kiedy zaczął uczęszczać do wiejskiej szkoły oddalonej o osiem mil od domu, jego dni wypełniała taka czy inna praca, którą zaczynał, nim nastawał świt, a kończył po zmroku.
W dniu dzisiejszym wspomniał matkę, która mówiła do niego zawsze tak, jakby przyszłość była hipotetycznym problemem do rozwiązania…
A teraz miała się odbyć audiencja dla kardynała Lorenzo Campeggio. Kardynał został zaproszony do papieskich komnat. Klemens przyjął go chłodno, choć z nieskrywaną z radością.
– Musimy poważnie porozmawiać, przyjacielu. Jak wspomniałem, mój kapelan jest już w drodze do Norymbergi, wioząc odpowiednie instrukcje dla nuncjusza. Jeśli książęta przyjmą propozycję, będziemy mogli zrealizować, punkt po punkcie, wasze pomysły, które szczerze mówiąc zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Na chwilę przerwał:
– Nie spodziewałem się was tak szybko, przyjacielu.
– Nie jestem jednym z tych, którzy każą papieżowi czekać. Wezwał mnie i oto jestem.
Kardynał Lorenzo Campeggio uśmiechnął się, głęboko zaszczycony, i pochylił głowę w geście szacunku. Jak na razie wszystko szło tak, jak planował Klemens. Ale furia watykańskiej Kurii, zgodnie z oczekiwaniami, miała za chwilę wybuchnąć…
Jeszcze przed najazdem na Rzym, w 1524 roku, papież wysłał do Niemiec kardynała jako swojego legata. Na obradach w Norymberdze domagano się zwołania soboru w Trydencie. Ostatecznie odbył się jedynie zjazd stanów niemieckich 8 kwietnia 1530. W Augsburgu uchwalono reformacyjne Credo (tzw. Wyznanie augsburskie, będące jednym z dokumentów założycielskich Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego).
III
Jednym z głównych dzieł wykonanych w tamtych czasach było udekorowanie Stanzy Watykańskich; praca nad nimi została rozpoczęta jeszcze przez Rafaela za pontyfikatu Leona X. Papież współpracował także ze związanym ze swoim rodem historykiem, Francesco Guicciardinim, a także z filozofem i politykiem Niccolò Machiavellim. Zlecał prace artystom takim jak: Benvenuto Cellini czy Michał Anioł; temu ostatniemu, pod koniec pontyfikatu, polecił namalować słynny fresk – Sąd Ostateczny. Jest czerwiec 1527.
Pożądanie i uczenie się. To naprawdę wszystko to, co jest, prawda? pytał się w duchu.Na co oczekiwałeś? pytał siebie. Albowiem poczuł się w końcu, jakby zaczynał być nauczycielem, który jest po prostu człowiekiem, dla którego biblia jest jedyną prawdą, który przejmuje godność sztuki, która ma niewiele wspólnego z jego głupotą lub słabością czy nieudolnością jako człowieka.
Do komnat papieskich wszedł Nicolo Macchiaveli. Pewność siebie Klemensa VII była zadziwiająca. Jakkolwiek miał czterdzieści dziewieć lat, a nie mógł przewidzieć nic co przed nim, czym chciał się cieszyć, ani odrobinę tego co za nim, o co zatroszczył się, aby pamiętać.
Znowu zaczął mówić, tym razem nieco żywiej.
-Wojna nie tylko zabija kilka tysięcy lub kilkaset tysięcy młodych ludzi. Ale zabija coś w ludziach, co nigdy nie można odwrócić. A jeśli ludzie przechodzą przez wystarczającą ilość wojen, wkrótce wszystko, co pozostało jest brutalne, istota, taka jak my-wy i ja i inni tacy jak my, są edukowane z szlamu.
-Ale trzeba wiedzieć, że dwa są sposoby prowadzenia walki, trzeba przeto być lisem i lwem.
Podczas gdy oni rozmawiali wspominali lata swojej młodości, a każda myśl inna od drugiej, jakby była z innego czasu.
– Umiłowanie literatury, języka, tajemnicy umysłu i serca, pokazujące się w jednej minucie, dziwne i nieoczekiwane kombinacje liter i słów, w najczarniejszym i najzimniejszym wydruku- miłość, którą musiał ukrywać, jakby była nielegalna i niebezpieczna, teraz zaczął ją wyświetlać, początkowo nieśmiało, a potem śmiało, a następnie z dumą.
– Musisz pamiętać, kim jesteś i co wybrałeś, żeby się stać, a nawet znaczenie tego, co robisz. Istnieją wojny i klęski i zwycięstwa rodzaju ludzkiego, które nie są wojskowe i które nie są zapisane w annałach historii. Pamiętaj to, gdy starasz się zdecydować, co robić.
Czasami, gdy był zanurzony w swoich książkach, przychodziła do niego świadomość wszystkiego, co nie wiedział, wszystkiego, co nie przeczytał; i spokój, dla którego pracował, bywał rozbity, gdy uświadomił sobie jak mało czasu miał w życiu, by przeczytać tak dużo, aby dowiedzieć się, co musiał wiedzieć. Ale dopiero w jego piędziesiątym roku nauczył się, co inni, znacznie młodsi, nauczyli się długo przed nim: że osobę, którą kocha się pierwszą nie jest osobą, którą kocha się jako ostatnią, i ze ta miłość nie jest celem, lecz procesem, przez który jedna osoba usiłuje poznać drugiego.
– Biedny tata Juliusz. Odszedł za wcześnie. Ale i tak ludzie prędzej puszczają w niepamięć śmierć ojca niż stratę ojcowizny.
– Nie było ci w życiu łatwo, prawda? zagadnął go przyjaciel.
Papież pomyślał przez chwilę, zanim odpowiedział.
– Nie. Ale chyba nie chciałem, żeby było.
Papież wysłuchał jego słów spadających jakby z ust drugiego po Bogu, nadto obserwował jego twarz, a przyjmował te słowa jak kamień przyjmuje wielokrotne ciosy pięścią. Czuł się zwyciężonym.
-Piękna jest twojego autorstwa historia miasta Florencji, ożywił się Klemens VII.
Potem przez kilka chwil w godzinach wieczornych rozmawiali cicho i niedbale, jakby byli starymi przyjaciółmi lub wyczerpanymi wrogami…
IV
Bolonia uroczyście w pełnym słońcu przeżywa koronację Karola V na cesarza Świętego Cesarza Rzymskiego. Koronacji dokonał 24 lutego 1530 r. w Bolonii papież Klemens VII. Ale już papież Juliusz II zezwolił Maksymilianowi I tytułować się cesarzem bez koronacji papieskiej, od tamtej pory uznano, że nie koronacja przez papieża, a wybór przez elektorów Rzeszy daje prawo do tytułowania się cesarzem rzymskim, przyjęto tytuł Electus Romanorum Imperator (Wybrany Cesarz Rzymski). W wypadku, gdy elekcja odbywała się za życia panującego cesarza (vivente imperatore) elekt przyjmował tytuł króla Rzymian (Niemiec). Tytuł cesarski przejmował w owej sytuacji, automatycznie po śmierci poprzednika. Od czasów Maksymiliana I przeprowadzano również jedną koronację, dokonywaną przez elektorów duchownych, która odbywała się niezwłocznie po wyborze. Ostatnim cesarzem rzymskim koronowanym przez papieża był Karol V w 1530, od 1519 jako wybrany cesarz rzymski.
Epilog
W czerwcu 1534 Klemens poważnie zachorował. Po krótkiej poprawie, jego stan znowu się pogorszył; lekarze podejrzewali, że może to być skutek otrucia. Według różnych opinii, dolegliwości gastryczne mogły mieć złośliwy charakter lub też być wynikiem utworzenia się w ciele przetoki. W lipcu i sierpniu, stan papieża ulegał gwałtownym zmianom – raz wyglądał na całkowicie zdrowego, a innym razem był umierający. 21 września 1534 nastąpiło gwałtowne pogorszenie – znacznie wzrosła gorączka, a Klemens nagle osłabł. Zmarł 4 dni później.
W Cagliari na majestatycznej górze wznosi się imponująca katedra Santa Maria z XIII w., z fasadą w stylu pizańskim. Szczególnie cenne są płaskorzeźby ambony z 1160 r. mistrza Guglielmo z Pizy. Piękna jest też wydrążona w skale krypta Świętych Męczenników Cagliari, bogato zdobiona kolorowymi marmurami. Można do niej wejść i oglądać figury świętych i kamienne urny z prochami 197 męczenników. Świątynia słynie dzisiaj z Tryptyku Klemensa VII; w prawej nawie wisi kopia słynnego dzieła Flamanda Rogiera van der Weydena (oryginał wystawiany jest w święto Wniebowzięcia 15 sierpnia). Cudem uratowani z burzy żołnierze Karola V, wylądowawszy w Cagliari, oddali łupy biskupowi. Był wśród nich i słynny tryptyk Klemensa VII, który wykradziono z osobistych komnat papieskich. Data „sacco di Roma” jest symbolicznym końcem renesansu we Włoszech.
Grobowiec papieża znajduje się w rzymskiej bazylice Najświętszej Maryi Panny “sopra Minerwa”. Ale jako iż powszechnie został uznany za odpowiedzialnego za niezręczną politykę, która doprowadziła do tragedii Rzymu, jego grobowiec smarowano gnojem, a wypisane na płycie nagrobnej imię Clemens (łac. łaskawy) Pontifex Maximus – nieznany osobnik zmienił na InClemens czyli bezlitosny. Jakkolwiek w pewnej odległości od grobu widać było również położony wieniec od nieznajomego z Florencji.
(informacje o Klemensie VII zostały zaczerpnięte przez internet, przypadki tutaj opisane stanowią licentia poetica autora)