spowiedz rewolucjonisty

Z dobrem, które na nas czeka!
Jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy go miłują…Ci Ludzie, którzy zabierają Jezusowi szaty, nie mają twarzy… Brexit na Wyspach Brytyjskich, wyjście z Unii Europejskiej, to jest kryzys demokracji. Inni ludzie za mnie podejmują decyzje, za moje zycie. Birmingham jest w szoku. A Europa musi wiedzieć, ze ju nie mozna kroczyć na dotychczasowych zasadach i opierać się na niedopuszczalnym prawie. “To nie do wiary z jak przymkniętymi oczyma, przytępionymi uszami i senną myślą idziemy przez zycie,” powiedział Józef Korzeniowski. Mawiał Conrad, ze kobiety nie zadają się z męczyznami. Ale my mamy dobrą passę. Kocham ojczyznę, więc odwiedzam miasta i wioski. Choć z kazdym miastem prowadzę jeszcze zabawę aksamitną i nie ma wzajemności. To buduję miasto w yciu wewnętrznym, chrześcijańskie Jeruzalem. Jest faktem, moje serce nauczyło się za młodu ufać, kochać i pokładać w zyciu nadzieję. Więc uprawiam poczciwą pracę. A zycie nasze ma dwa dzieciństwa, ale nie ma dwóch wiosen, mawiał Conrad. W sukurs przychodzi nam święty Ojciec Pio, który napisał do córek duchowych śliczne listy. Z krzyza się nie schodzi. “Proszę cię, abyś się nie martwiła z tego powodu, że cierpię, bo nadal będę cierpiał, ponieważ cierpienie -choćby było nie wiem jak wielkie -porównane z dobrem, które na nas czeka, okazuje się czymś przyjemnym dla duszy.” (Epist. 111, s. 402). “Starasz się troskliwie, moja dobra córko, o znalezienie największego dobra. Ale tak naprawdę to ono jest w tobie i trzyma cię rozciągniętą na obnażonym krzyżu(…) Miej radosny pokój w sumieniu, wiedząc, że służysz nieskończenie dobremu Bogu. On tylko z powodu swej miłości zniża się do swego stworzenia, aby je podnieść wzwyż i przemienić w siebie, w jego Stwórcę(…) Tymi słowami mędrzec wysławił dzielną niewiastę: Wyciąga ręce po kądziel, jej palce chwytają wrzeciono (Prz 31, 19). Chętnie powiem wam coś na temat tych słów. Waszą kądzielą są wasze pragnienia i dlatego każdego dnia starajcie się uprząść chociaż trochę. Nitka po nitce realizujcie skutecznie swe plany, a nie zaczynajcie ciągle od początku. Uważajcie następnie, abyście się nie spieszyły, ponieważ w takim przypadku poplątałybyście wszystko i wrzeciono by się zatrzymało. Idźcie więc ciągle do przodu, a chociaż pójdziecie powoli, to odbędziecie jednak wielką podróż.”(Epist. III, s. 564). “Jeżeli jesteśmy spokojni i cierpliwi, odnajdziemy nie tylko nas samych, ale tak że naszą duszę, a z nią -Boga.” (AdFP, s. 549)… A pokój jest tylko owocem zwycięstwa! “Nie zamęczaj się tym, co rodzi zmartwienia, niepokoje i zgryzoty. Potrzeba tylko jednego: wznieść ducha i kochać Pana Boga.”(CE, s. 10). “Z prostotą kroczcie drogą Pana i nie zadręczajcie waszego ducha. Trzeba, abyście znienawidziły wasze wady, ale czyńcie to z umiarkowaną nienawiścią, a nie gniewnie i nerwowo. (…) Z braku cierpliwości, moje dobre córki, wasze niedoskonałości zamiast zanikać, rozrastają się coraz bardziej, gdyż niepokój i zatroskanie o pozbycie się ich, powoduje ich umocnienie.” (Epist. 111, s. 579). Tak więc… “Wystrzegaj się trwogi i niepokoju, ponieważ nic bardziej od nich nie przeszkadza na drodze doskonałości. Córko moja! Zanurz delikatnie, a nie na siłę, swe serce w ranach naszego Pana. Ufaj bardzo Jego miłosierdziu i dobroci. On nigdy cię nie opuści. (por. napis w kaplicy na Przeprośnej Górce koło Częstochowy) Nie przestawaj jednak mocno obejmować Jego świętego krzyża.” (Epist. 111, s.707)”Nie niepokój się, kiedy nie możesz odprawiać modlitwy myślnej, przyjmować Komunii świętej i oddawać się wszystkim twoim praktykom pobożności. Staraj się w międzyczasie różnorako uzupełniać zjednoczenie z naszym Panem przez pełne miłości pragnienia, modlitewne akty strzeliste, duchowe Komunie święte.”(Epist. 111, s. 424).”Idźmy więc ciągle naprzód choćby powolnym krokiem(…)Odrzuć raz na zawsze wahania i smutki! Ciesz się w spokoju słodkimi cierpieniami Umiłowanego.”(Epist. 111, s. 436). “Niech twoje nauczanie będzie ustawicznym spalaniem siebie samej; niech twoje pojawienie się gdziekolwiek będzie zawsze tak taktowne i delikatne, jakby było uśmiechem Boga.” (PM, s. 165). Osobiście z świętym Ojcem Pio chciałbym największe ciosy zadać nieprzyjacielowi, bo w tym jest juz trochę walki, trochę miłości. Chciałbym do mojego imienia przyłączyć zasługę. A wszedłem w głód nie tyle chleba, co rozumienia słów Pana.(za prorokiem Amosem) Nie miałem zamiaru utopić się finansowo, poza tym odnajduję siebie w pracy twórczej, tj w podrózach po Polsce. Choc moze wieczór nadejść.Ale…”Zapał dla osiągnięcia wiecznego pokoju jest dobrym zapałem -świętym zapałem. Trzeba go jednak ograniczyć całkowitym poddaniem się woli Boga: lepiej jest pełnić wolę Bożą na ziemi niż radować się niebem. “Cierpieć i nie umierać” -takie było motto św. Teresy z Avila. Przyjemny jest czyściec,” zauwazył święty Ojciec Pio. jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy go miłują.

Leave a comment