eppure muove

List do młodych (przed Światowym Dniem Młodych, Cracovia 26-31.07. 2016)—

Kochani Przyjaciele. Pozwólcie mi powiedzieć to, czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników… Może to wiecie, ale wszystko zaczyna mnie przerastać. W dzieciństwie byłem kamieniem… Zbyt mnie straszyli i teraz niczym już przestraszyć nie są w stanie. Ja nie chcę wiele: Ciebie i zieleń… Z nikim nie piłem bruderszaftu, a wszyscy mówicie mi ty. Tobie towarzyszył wówczas Hans Christian Andersen, który powiedział kiedyś: wiedziałem jak najskuteczniej znęcać się nad sobą… Widzicie, nie mam najmilszych doświadczeń dla Was… ale też i nie odpoczywam, a modlę się z Wami o nasz wspólny dom. Każdy dzień jest kawałkiem historii, nikt nie jest w stanie opowiedzieć jej do końca. Jako kapłan pocieszam się nieustannie: w naszym życiu nigdy niczego „nie kradliśmy,” zawsze robi się to w życiu innych…I Zawsze mam przed oczyma interes mojego kościoła, tudzież sentencję Kamila Baczyńskiego: „Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało wielkie sprawy głupią miłością.” Zaraz też otwieram się na nadzieję. Bo to prawda, że wielkość słów nigdy nie wspina się na poziom wymagany przez wielkość chwili. Powiedział ktoś: kiedy bardzo czegoś pragniemy, mądre ciało okazuje nam litość, samo udaje, że zaspokaja pragnienia, sny są tym samym. Wydaje mi się, że nie pragniecie oderwać się od Europy. Przybędziecie z dalekich końców świata do królewskiego miasta Krakowa na spotkanie z Papieżem Franciszkiem. Jakkolwiek moglibyśmy zastanawiać się nad tym, na ile Rzeczpospolita Polska scalona była kulturowo zawsze, gospodarczo i politycznie ze Starym Kontynentem, i jak wpłynie to na mieszkańców, ich życie i historie w przyszłości. Nikt nie słucha małych narodów, nie jest to mania prześladowcza, lecz historyczna oczywistość, zauważmy. Nie przepadamy za Rosją, a przecież Rosji też wiele zawdzięczamy. Tchórz jest Polak, powiedzieliby mi obcokrajowcy, którzy w Polsce mają się teraz dobrze. Polacy boją się ośmiornicy… Ale tchórzostwo jest gorsze niż ośmiornica, ośmiornica zarówno kurczy, jak i wyciąga macki, tchórzostwo tylko je kurczy. W tych rozważaniach nie kieruje mną „Instynkt mas.” Przez cierpienie budzimy duszę ze snu, ale cierpienie nie uczy z kolei, co wybrać… Na przykład, ci co Mieli do wyboru wojnę albo hańbę…, wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak… Każdy ma taki świat jaki widzą jego oczy. Być może w świecie ślepców wszystko będzie wreszcie prawdziwe (…), Ludzie zaczną wreszcie być sobą, ponieważ nikt nie będzie się im przyglądał. Przecież nawet Chrystus faworyzował Piotra i rozpieszczał Jana, choć apostołów było dwunastu. Pewnego dnia okaże się, że Judasz zdradził, gdyż czuł się opuszczony, odczuł tę sytuację Jose Saramago. Szczerość jest trudniejsza. Zaraz powiedzmy to: kłamiesz już poprzez samo stawianie pytań, skoro znasz na nie odpowiedź… Człowiek nigdy nie jest świadom wszystkich konsekwencji swoich czynów. Chcielibyśmy, żeby człowiek był jeszcze bardziej inteligentny, już więcej… nie słodził kawy. W tej sytuacji ponieważ psychiatra zadaje mnóstwo kosztownych pytań…wolę archeologa, która nieustannie kocha się w tym co starsze, choć posługuje się narzędziami z jego epoki. Modlić się zacząłem na serio przed kapłańską trzydziestką, i to przy grze hazardowej. Skądinąd ktoś woła, osiągnę coś, kiedy sam zechcę. Nie chciejmy kościoła łatwego, za to chciejmy kościoła, który zmieni świat. Sukces nigdy nie jest ostateczny, liczy się tylko odwaga. Wtedy jesteście lepsi od samego siebie…Nie należy przesadzać z demokracją, nie chciałbym podróżować statkiem, którego kurs byłby określany głosowaniem załogi (kucharz i chłopiec okrętowy mieliby takie samo prawo głosu jak kapitan i sternik), zauważył William Faulkner. Młodzi przyjaciele, musicie wstać i… musicie upaść- aby osiągnąć szczęście. W tej sytuacji trzeba zachować umiar.” Nadmiar smutku się śmieje…a nadmiar radości płacze. Servire modum. Nie chciałem tego powiedzieć, bo to prawda mówiona w złej wierze, ale należy umieć przenieść miłość w ręce przez całe życie. Zatem wybieram Ciebie! Jak też takie warunki, jakie mam. Jestem optymistą, bo to wszystkim przydatne. W tej epoce już nikt nie dzieli biedy równo! Pocieszam się. Zarazem jestem przekonany, że umrzeć za religię jest łatwiej, niż absolutnie nią żyć… Papież Emeryt Benedykt przedstawia w książkach wyraz zmęczenia ideowego i duchowego Europy. Nowa epoka sprawiła, że –zdaje się- mniej kocham kościół jak wygodne i komfortowe życie. Bo ktoś może zabił Jezusa mego w kościele jutra. Największym niebezpieczeństwem dla większości z nas nie jest to, ze mierzymy za wysoko i nie osiągamy celu, ale to, że mierzymy za nisko i cel osiągamy- ten problem poruszał już Michelangelo. Coraggio, młodzi przyjaciele. Ze świata tego każdy ma tyle, ile sam sobie weźmie, z Bożą pomocą. I to znaczy czuwam…A na krótką metę po śmierci nikt jeszcze nie wygrał z stworzonym życiem. Miłość to głupota robiona we dwoje, z taką myślą wyszedł Napoleon. Ale wy  nie jesteście głupcami, Bogu dzięki. Wielkim nieszczęściem, wielką biedą naszego czasu nie jest to…, że istnieją bezbożni, lecz że są przeciętni chrześcijanie, akcentował tę sprawę Georges Bernanos. Możemy zapalić tysiąc świec, a czas palenia się świecy nie skróci się. Więc rozpalajmy święcę młodych. Chodzi o mądre życie w chwili obecnej. Szczęście jest drogą…Strumień zawsze wygrywa ze skałą. Jak? Przez wytrwałość…Więc w Zakopanem pokłoniłem się w tym miesiącu nawet strumieniowi w dolinie Białego. A ponieważ naszymi myślami tworzymy świat, chciałbym z Wami budować znaki dla pokoleń jutra. Największym ślepcem jest ten, kto nie chce przejrzeć. Boimy się o kościół jutra. Na temat inkwizycji w kościele katolickim Jose Saramago napisał: „ma oczy szeroko otwarte, zamiast wagi gałązkę oliwną, a ponadto jej miecz jest ostry w sytuacjach, gdy tamten (miecz sprawiedliwości) okazuje się tępy i poszczerbiony. Można by pomyśleć, że gałązka jest oznaką pokoju, wszelako jest oczywiste, że to po prostu podpałka przyszłego stosu.” Chaos jest jeszcze nieodgadnionym porządkiem. Stworzyliśmy życie, zauważył Stefan Hawking, wszystko, co musimy zrobić, to upewnić się, że wciąż rozmawiamy… przyczyny występują przed skutkami zawsze. Nie ma skróconych dróg do szczęścia, więc pytaj siebie choćby o to, co możesz zrobić z tym, co masz. A należałoby wybrać światowy dzień młodych za swój program życia. Wtedy albo odnajdziemy drogę naszą, albo ją zbudujemy. Potrzeba znać port swego przeznaczenia, a miłość jest w zasięgu każdej dłoni… Największą chorobą naszych czasów nie jest…trąd czy gruźlica, lecz raczej doświadczenie tego, że się jest niechcianym, niekochanym, mawiała Matka Teresa z Kalkuty. Nie mówić już: znów odeszłaś ode mnie…Kochać kogoś, to odkryć cud niedostrzegalny dla innych. Ja jeszcze osobiście myślę kiedy wszystko jest na miejscu, ale cud ujrzałem nie raz. Łatwo jest podjąć spokojną, rozsądną decyzję…z wieczora, ktoś zauważył to, co innego zaś wprowadzić ją w czyn w jasnym blasku dnia. Jestem szczerze przekonany, że przechwyciłem tutaj wiele myśli przeznaczonych przez niebo komuś innemu. Nie będziemy w Polsce w pełni świadomi naszego wydarzenia. Ja osobiście pozostanę  z su­mieniem, ono odsłania świado­mość, że is­tnieje w człowieku try­bunat wewnętrzny, który opowiada się za Ojcem w niebie, który przydaje możliwości. A Jezus, syn takiego Ojca daje argumenty za jednością z nim. Zaś Duch święty będzie mówił przez nas.  Kto w takiego Ojca- Tatusia wierzy, nie umrze, ale będzie miał życie wieczne. To modlitwa sprawi, że będziemy mieli oczy różne (diversi). Jak niezbędny jest nam duch braterstwa w tych dniach, w poszukiwaniu Bożych przeznaczeń. Jeśli mnie nie wierzycie, to wierzcie Bogu samemu. Ach, będą się działy wielkie rzeczy, jak wierzę. Jak za czasów Mojżesza. Ten ostatni, chytry mąż, wyprowadził Lud Wybrany z domu niewoli do Ziemi Obiecanej, nie uwierzył Bogu do końca, więc będzie zniszczony aż do śmierci. Nie wejdzie do Ziemi Obiecanej, obejrzał ją z Góry Nebo jedynie. Ale my sprawmy, żeby bynajmniej nasza modlitwa i świadectwo poruszyła ludzi, uczyniła z nas na nowo Lud Boży.

Leave a comment