Refleksje o Moskwie

Stanisław Barszczak—Rozmaici ludzie (kwietniowe rekolekcje w Moskwie)— Pragniemy zgody, by otworzyć się na nasze tajemnicze “ja “. Cieszymy się i mamy nadzieję, że gwiazdy spoglądają w dół, modlimy się, żebyśmy mogli coś dodać w celu ich naśladowania, gwiazd poruszających się po niebie i prowadzących nas do naszego losu, ale to tylko nasza próżności. Przyglądamy się galaktykom i spadkowi miłości, ale wszechświat mniej dba o nas, niż my o tym sądzimy, a gwiazdy poruszają się po ich torach, choć my chcemy, żeby obracały się inaczej. I to prawda, że jeśli oglądać niebo z przełomu koła na chwilę, to ujrzymy upadek meteorytu, jego płomień, jak leci i w końcu gaśnie. Zatem gwiazdy nie są godne naśladowania. To po prostu pechowa skała. Nasze losy są tu na ziemi, nie ma żadnych wytycznych gwiazd …Moskwa wiele widziała i wiele przeżyła. Mówi o tym choćby jej „mozajkowe” metro. Na przestrzeni XVI, XVII i XVIII wieku wiele razy wybuchały duże powstania biedoty miejskiej, „Bunt Miedziany”, „Bunt Solny”. Do walki o sprawiedliwość stawały ludowe oddziały zbrojne Iwana Bołotnikowa, Stiepana Razina, Jemieljana Pugaczowa, przywódców wielkich powstań chłopskich przeciwko bojarom i właścicielom ziemskim, powstań, które wstrząsały podstawami carskiego samowładztwa. W ciągu ponad 800-letniej historii Moskwa niejednokrotnie zmieniła swoje oblicze. Ale najbardziej uderzające zmiany zaszły w mieście po zwycięstwie Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej. Granice Moskwy wciąż się rozszerzają (w porównaniu z rokiem 1917 jej terytorium zwiększyło się pięciokrotnie), miasto pnie się w górę, jest coraz piękniejsze, jaśniejsze. Kiedyś Moskwę często nazywano „dużą wsią”, ponieważ stało w niej wiele parterowych i jednopiętrowych niepozornych, drewnianych domów. Ale spójrzmy na Moskwę po 1970 roku! Proste, szerokie aleje, rozległe place, wspaniałe parki i cieniste ogrody, nowoczesne wygodne domy mieszkalne i ciekawe pod względem architektonicznym biurowce i budynki administracyjne. Moskwa dnia dzisiejszego to również szerokie mosty i granitowe nadbrzeża rzeki Moskwy, magistralne samochodowe, tunele, estakady, Pałace Kultury i szkoły. Każdy chyba, kto do Moskwy przyjeżdża po raz pierwszy, spotkanie z miastem rozpoczyna od Placu Czerwonego. To zupełnie naturalne, ponieważ właśnie Plac Czerwony jest sercem Moskwy, co więcej, sercem całego kraju. Zatrzymajmy się więc tutaj przez chwilę. Wokół placu zlokalizowane są najznamienitsze zabytki rosyjskiej stolicy. A od placu odchodzą promieniście główne arterie wielomilionowego miasta. Centralne miejsce na Placu Czerwonym zajmuje Mauzoleum W. I. Lenina, zbudowane z czerwonego marmuru i czarnego labradoru. Plac Czerwony (ros. Красная площадь) skąd ta nazwa? Niewiele osób zdaje sobie sprawę, skąd się wzięła nazwa Placu Czerwonego. Okazuje się, że skojarzenie czerwonej barwy z czasami komunistycznymi jest błędne. Poza tym Plac Czerwony nie nazywał się tak od początku swego istnienia. Pod koniec XIV wieku nazywany był „Pożar” lub „Wypalony”. Natomiast określenie pochodzi od starosłowiańskiego słowa „красьнъ (piękny)”. Natomiast czerwony po rosyjsku to „красный”. To podobieństwo sprawiło, że Plac jest nazywany dzisiaj „Czerwonym”, choć nazwa „Piękny” niewątpliwie też jest na miejscu. Oficjalnie uznaje się, że nazwa Plac Czerwony funkcjonuje od XVII wieku. Urodę placu doceniono na świecie. W 1991 roku, jako pierwszy obiekt w Rosji, plac Czerwony został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Ale to historia najnowsza placu, który przez ponad 5 wieków był świadkiem wielu wydarzeń. W pierwszej połowie XX wieku, a później w czasach sowieckich był miejscem defilad wojskowych, na których Rosja, a później Związek Radziecki, demostrowała światu swoją potegę. Otoczenie wieloma znakomitymi obiektami historycznymi sprawia, że Plac Czerwony w Moskwie to obowiązkowy punkt każdej wycieczki. Na żywo to historyczne centrum Moskwy prezentuje się znakomicie. Choć sam plac już nie jest tak imponujący, jeżeli chodzi o rozmiary. Ma bowiem 330 m długości i 70 m szerokości. Na Placu Czerwonym często przemawiał Lenin. Stąd też w słoneczny dzień 1 Maja 1919 roku podczas świątecznego pochodu zabrzmiały znamienne słowa W. I. Lenina: „Poprzednio o tym, co zobaczą nasze dzieci, mówiono jak o bajce, ale teraz, towarzysze, widzicie jasno, że gmach społeczeństwa socjalistycznego, pod który założyliśmy podwaliny, nie jest utopią. Z jeszcze większym zapałem gmach ten budować będą nasze dzieci.” Na Kremlu „Lenina zna każdy kamień…Głos jego jeszcze każda wieża słyszy…” Na Placu Czerwonym czci naród rosyjski swoich bohaterów. Tu padły słowa Jurija Gagarina: „Okrążywszy Ziemię w statku kosmicznym przekonałem się, jak piękna jest nasza planeta. Ludzie! Strzeżmy i pomnażajmy to piękno, a nie niszczmy go!” Gdy spaceruję po współczesnej Moskwie i teraz jeszcze jakbym słyszał jedyną melodię słów Michała Kutuzowa płynących przez dzieje z roku 1812: „Śmiali i niezwyciężeni żołnierze!…każdy z was jest zbawcą Ojczyzny! Rosja wita Was…Nie przeminą i nie pójdą w zapomnienie głośne czyny i bohaterstwo Wasze!…potomkowie zachowają je w pamięci. Krwią swoją uratowaliście Ojczyznę”. Także jego słowa z 1 września 1812 roku kiedy podjął wówczas śmiałą i mądrą decyzję: opuścić Moskwę, lecz uratować armię… Spełniło się moje pragnienie odwiedzenia muzeum-panoramy „Borodińskiej bitwy”, dzieła malarza Franza Roubauda. Obraz ma 115 m długości. Przeszedłem cały prospekt Kutuzowa, by wreszcie obejrzeć panoramę ze specjalnej platformy obserwacyjnej o wysokości 6 m. Między nią a obrazem utworzono plan plenerowy o szerokości 12 m. W ten sposób znajdujemy się jak gdyby w centrum wydarzeń boju pod Borodino (7 września 1812 roku). Widać pięknie żołnierzy z polskimi sztandarami szarżującymi na koniach z Niemcami naprzeciw armii Kutuzowa; jeńca rosyjskiego, który zagalopował się i został otoczony przez Würtemberczyków; Napoleona w pewnej odległości na koniu; Kutuzowa siedzącego wśród generałów Wielkiej Reduty. W walce na szańcach śmiertelną ranę odniósł Bagration, dlatego rannego Bagrationa wywożą z pola bitwy. Przypomnijmy, że do decydującego starcia doszło dopiero we wrześniu, po objęciu naczelnego dowództwa armii carskiej przez gen. Michaiła Kutuzowa, który zastąpił na tym stanowisku gen. Michaiła Barclaya de Tolly, oskarżanego powszechnie (aczkolwiek niesłusznie) o zdradę i postanowił zmierzyć się z Francuzami na przedpolach Moskwy. Rosjanie nie chcieli dopuścić Francuzów do dawnej stolicy bez walki. Kutuzow bardzo starannie wybrał rejon bitwy, z natury dogodny do obrony, dopuszczający jedynie atak frontalny, wzmocniony dodatkowymi licznymi fortyfikacjami polowymi. Jego słowami mogłyby być słowa innego bohaterskiego obrońcy Moskwy: „Wielka jest Rosja, a cofać się nie ma dokąd- za nami Moskwa”. Najpierw Wielka Armia Napoleona zdobyła redutę Szewardino. Rankiem 7 września odezwały się w pułkach Wielkiej Armii fanfary, a po chwili odczytano wojsku rozkaz cesarski:”Żołnierze! Przed wami bitwa, której tak bardzo pragnęliście. Od was zależy zwycięstwo, które jest nam tak bardzo potrzebne; da nam pod dostatkiem wszystkiego i dobre leże zimowe, a potem prędki powrót do ojczyzny. Sprawcie się tak jak pod Austerlitz, Frydlandem i Witebskiem. Niech wasi najpóźniejsi potomkowie wspominają z dumą: oni byli w tej wielkiej bitwie pod murami Moskwy!” Bitwa trwała cały dzień. Napoleon nie pozwolił Neyowi na rzucenie do walki Gwardii Cesarskiej, która w krytycznym momencie bitwy mogła doprowadzić do zniszczenia armii rosyjskiej: Nie pozwolę na zniszczenie mojej Gwardii. Będąc 800 mil od Francji nie zaryzykuję utraty moich najlepszych rezerw![19]. Pod wieczór walki wygasły. Napoleon Bonaparte nie wykorzystał inicjatywy i dał Kutuzowowi możliwość odwrotu. Straty obu stron były niesłychanie wysokie. Rosjanie stracili od 45 do 50 tysięcy zabitych i rannych, Francuzi około 35 tysięcy. Ciężkie straty kawalerii francuskiej i odmowa rzucenia do boju Gwardii uniemożliwiły podjęcie pościgu za cofającą się ku Kałudze armią rosyjską. Napoleon zajął Moskwę 14 września 1812 roku, lecz zasadniczy cel kampanii, jakim miało być rozgromienie armii rosyjskiej w walnej bitwie, nie został osiągnięty, co niebawem przyczyniło się do klęski Napoleona w Rosji. W latach późniejszych Napoleon pisał, iż spośród 50 bitew, jakie prowadził, w walce pod Moskwą jego armia „wykazała najwięcej męstwa, a odniosła najmniejszy sukces”.

Leave a comment